Dariusz Fielek

Człowiek który bardzo szybko podejmował decyzję.

Poznałem Prezesa w  2010 roku i już wtedy wiedziałem, że zmieni On moje życie. W Solankach pracuję od 1996 r. Przez ten czas miałem 8 prezesów, którzy zmieniali się bardzo często . Mieli ciekawe pomysły. Najdłużej jednak pracowałem z Panem Tadeuszem Chęsy, który swoje i nasze pomysły bardzo szybko realizował . Zawsze był osobą, która miała wizję i potrafiła przewidzieć dynamikę  sytuacji. Dla Pana Tadeusza nie było rzeczy niemożliwych. W pamięci utkwiło mi kilka sytuacji między innymi:

Problem wstawienia na basen jacuzzi solankowego – Prezes powiedział „nie ma problemu, wyburzymy ścianę, wstawimy jacuzzi i zamurujemy ścianę  z powrotem”. I tak tez zrobił.

Kiedy otwieraliśmy gabinet kosmetyczny w Medical Spa, na zebraniu o godzinie 12.00 przekazałem informację, gdzie można odkupić bardzo dobry, ale używany  sprzęt. To też nie stanowiło problemu już o 14.00 jechaliśmy wspólnie po niego ponad 200 km.

Kiedyś powiedział, że dobrze by było, gdybym zaczął działać w branżowych organizacjach fizjoterapeutycznych. Wiedział, ze swojego doświadczenia, że to bardzo ważne. Postanowiłem spróbować i aktualnie jestem Prezesem Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii Odział Kujawsko – Pomorski oraz kolejny raz delegatem na Krajowy Zjazd KIF – tworzymy przez to historię fizjoterapii (między innymi udało się po ponad 20 latach uchwalić Ustawę o zawodzie Fizjoterapeuty, która weszła w życie 5 lat temu).

Kolejna sytuacja to sławetne już urodziny, gdzie Pan Tadeuszu Chęsy dowiedział się o Terapii Manualnej. To stało się jego marzeniem, aby mieć wśród swoich pracowników osoby, które potrafią w taki sposób pracować. W różnych szkoleniach uczestniczyło ponad 40 osób, które doskonaliły swoje umiejętności w Terapii Neurak, Muligana, Cyriax’e, Terapii wg dr Rakowskiego, Bobath, PNF, Kinetic Controll i wiele innych. Szkolenia dla pracowników były darmowe, choć dla firmy bardzo kosztowne (dopłata z Unii europejskiej 60%). Jeździł na targi, był jedynym Prezesem , który uczestniczył w tylu targach i szkoleniach związanych z fizjoterapią – BO WIEDZIAŁ, ŻE WIEDZA I KONTAKTY Z LUDŹMI SĄ NAJWAŻNIEJSZE.

Wiedział, że ludzie są najważniejsi i dlatego najpierw pozwolił nam się dokształcić,  następnie zaczął inwestować w wysokospecjalistyczny sprzęt (Egzoszkielety, GEO i wiele innych), który mamy właśnie dzięki NIEMU i na którym obecnie pracujemy, prowadzimy badania naukowe, szkolimy i mamy możliwość się pochwalić skutecznymi metodami terapii.

Cały czas staramy się realizować jego wizję.

Dariusz Fielek