Aleksander Pruszkowski

Wspomnienia o Tadeuszu Chęsym
Honorowym Obywatelu Miasta Inowrocławia
TRUDNO WSPOMINAĆ CZŁOWIEKA, KTÓRY POWINIEN BYĆ WŚRÓD NAS

Pomimo że Tadeusz Chęsy przepracował w „Inofamie”, w której w latach 1967-1970 byłem Dyrektorem Naczelnym, to do pracy przyszedł na stanowisko Głównego Mechanika, po moim odejściu z „Inofamy”. Dyrektorem wówczas był Jerzy Wiśnios. Tadeusz nie mógł dogadać się w sprawach służbowych z Dyrektorem i w związku z tym odszedł z Fabryki do pracy w Drukarni. Po naszym zapoznaniu się mówi do mnie, że Wiśniosowi zawdzięcza to, że został właścicielem Drukarni.

Ja pracując przez długie lata poza Inowrocławiem nie miałem możliwości w tamtych latach spotykać się z NIM. Kiedy przeszedłem na emeryturę i już na stałe zamieszkałem w Inowrocławiu, rozpoczęła się nasz prawdziwa znajomość i przyjaźń.

A było to tak.

Miałem jakąś sprawę do Tadeusza Chęsego i poprosiłem moją żonę Danusię Biemacką-Pruszkowską, aby umówiła nas na spotkanie. Bez problemu zaproponował przyjście do Drukarni Pozkal.

Danusia Biernacka-Pruszkowska znała się z Tadeuszem, gdyż spotykali się na zebraniach w NOT-cie lub na innych naradach z racji pracy na stanowisku Dyrektora Naczelnego Huty Szkła „Irena”. Sprawę, z którą przyszliśmy do Tadeusza załatwił a na odchodne podarował kilka interesujących książek. I tak zaczęła się nasza znajomość a potem przyjaźń.

Bywałem częstym gościem w Drukarni Pozkal i zawsze otrzymywałem coś interesującego do czytania. Będąc na emeryturze zacząłem sam pisać książki i opowiadania. Po napisaniu ich, szedłem do Tadeusza, czy mógłby je wydrukować. Zapytał się tylko na kiedy ma być wydrukowana, i tak po niewielkich kosztach i w bardzo krótkim czasie odebrałem gotową książkę pod tytułem „Sybirak Honorowym Obywatelem Miasta Jawora”. Następne moje książki też bez problemu były drukowane i jestem pewny, że w pierwszej kolejności.

Po roku 2007 Pan Tadeusz Bogusz organizował spotkania byłej Kadry Technicznej z aktualnym Zarządem „Inofamy” S.A. Tadeusz Chęsy był obecny na każdym spotkaniu, pomimo nawału pracy w Firmie „Pozkal” a potem i w Uzdrowisku „Solanki”. W następnych latach tak się składało, że Tadeusz Bogusz organizował spotkania w okolicach 12 grudnia lub 20 kwietnia, były to moje albo imieniny albo urodziny. Po tych spotkaniach zawsze miałem nowości do czytania.

Na moje 86 urodziny Tadeusz wręczył mi wspaniały plakat, przedstawiający moje osiągnięcia podczas całej drogi zawodowej, który do dziś mam jako niezwykłą pamiątkę. Na wspaniałych spotkaniach imieninowych i urodzinowych Tadeusza zawsze zjawiało się grono najbliższych kolegów i przyjaciół, którzy z sympatią i serdecznością składali JEMU najlepsze życzenia. Zapraszani byliśmy z żoną Danusią i zawsze tak jak innych witał nas z ogromną serdecznością.

Często bywałem u NIEGO w Solankach, a rozmowy nasze były zawsze ciekawe, zarówno na aktualne tematy jak i wspomnienia z naszych przeżyć życiowych. Tadeusz Chęsy był wspaniałym organizatorem i wielkim przemysłowcem. Sprawy techniczne były dla NIEGO chlebem powszednim. Na tytuł Złotego Inżyniera zasłużył jako wybitny Inżynier z wielką znajomością nie tylko przemysłu drukarskiego ale i innych dziedzin. Był specjalistą od mechaniki maszyn produkcyjnych oraz maszyn i urządzeń drukarskich. Swoje Firmy rozwijał przewidując i zabezpieczając przyszłe potrzeby branży. Podziwiałem wybudowaną halę magazynową w Drukarni Pozkal. Aż brakowało słów uznania dla wspaniałych parkingów wybudowanych w obrębie Uzdrowiska Solanki.

Tadeusza zachowuję w pamięci jako Przewodniczącego Koła Miłośników Miasta Inowrocławia. Za jego namową chętnie przyłączyłem się do Miłośników naszego Miasta i byłem jego czynnym uczestnikiem. Każde spotkanie było niezapomniane. Oprócz wątków historycznych Naszego Miasta przedmiotem dyskusji i wniosków były jego bieżące problemy. W tej dziedzinie dał się poznać jako Wielki Miłośnik Inowrocławia. Byliśmy dumni, że Nasz Przyjaciel otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Inowrocławia. Byliśmy obecni na tej wspaniałej uroczystości. Po tym wydarzeniu, w czasie pobytu u NIEGO na kawie żartowaliśmy, że założymy w Inowrocławiu Klub Honorowych Obywateli Miast Polskich.

W naszej pamięci pozostanie Tadeusz zawsze jako WSPANIAŁY CZŁOWIEK i NASZ SERDECZNY PRZYJACIEL.

Aleksander Pruszkowski